Bez numerów i przeglądu
Płacąc akcyzę za sprowadzony samochód nie musimy podawać numerów silnika. Ani też mieć badań technicznych. Jest jednak jedno pewna wątpliwość...
W dowodach rejestracyjnych samochodów rejestrowanych na Zachodzie nie wpisuje się numeru silnika. Tak samo zresztą od około roku jest i w Polsce. Sprawdziliśmy, czy zgłaszając samochód na akcyzie, musimy jak dawniej podawać te numery. Okazuje się, że nie, a pracownik urzędu celnego nie ma prawa ich żądać w naszej deklaracji.
Tak samo jest z przeglądem technicznym. Ten także nie jest obowiązkowy, gdy składamy deklarację akcyzową w urzędzie celnym. Jednak w tym akurat przypadku mogą być wyjątki. Mianowicie wówczas, gdy celnik uzna, że coś mu ze zgłaszanym samochodem nie pasuje. Wtedy może nas wezwać i zażądać pokazania dowodu przeprowadzenia przeglądu.
Celnicy powołują się przy tym na Ordynację Podatkową. Konkretnie na paragraf 1 punktu 274 ordynacji.
Brzmi on dość ogólnikowo "W razie stwierdzenia, że deklaracja zawiera błędy lub oczywiste omyłki bądź, że wypełniono ją niezgodnie z ustalonymi wymaganiami, organ podatkowy zwraca się do składającego deklarację o złożenie niezbędnych wyjaśnień oraz o skorygowanie deklaracji, wskazując przyczyny, z powodu których informacje zawarte w deklaracji podaje się w wątpliwość"