Samochody z Unii
Po samochód do Francji
Za brak wiedzy można zapłacić nawet do 700 Euro. Takie mandaty karne wlepiają niemieccy policjanci Polakom, którzy kupili we Francji samochód i nie dopełnili należnych formalności.
Francuska karta pojazdu (carte grise) po przekreśleniu, nawet jeśli dołączony jest do niej dowód zakupu lub faktura jest ważna na terenie Francji tylko przez 30 dni. Natomiast od razu traci na ważności gdy danym pojazdem wyjedziemy za granicę. Pojazdy przeznaczone na eksport muszą być obowiązkowo zaopatrzone w specjalne tablice W Export oraz dokument o tej samej nazwie. Jedno i drugie można nabyć w prefekturach za 33 Euro. Na wydanie czeka się od 1 do 2 dni od chwili złożenia wniosku.
Uwaga! Jeżeli auto jest uszkodzone, urzędnik może umieścić na carte grise zapis circulation intredite, czyli jazda zabroniona. To oznacza, że takim autem w ogóle nie wolno się poruszać po drogach, tak we Francji jak za granicą. Można je przewieźć jedynie na lawecie.
Karta pojazdu W Export (carte grise Export) zachowuje ważność przez okres miesiąca i zawiera nazwę kraju przeznaczenia oraz dane nowego właściciela. Uwaga, na pojazdy, które nie mają oryginalnej carte grise (bo np. uległy poważnemu wypadkowi), jako niedopuszczone do ruchu, nie dostaniemy kary W Export. Takie samochody trzeba przewozić na lawecie.
Niemieckie prawo zabrania poruszania się pojazdami z przekreśloną kartą pojazdu. Doskonale wiedzą o tym niemieccy policjanci. Ponoć niektórzy z nich, zwłaszcza z terenów byłej NRD, specjalnie czają się na Polaków sprowadzających samochody z Francji. Mandaty wlepiają bardzo wysokie, zwykle wynoszą od 450 do 700 Euro. Ponadto dany pojazd jest unieruchamiany i dalej do polskiej granicy można go przewieźć tylko na lawecie.
Poza tablicami i nową kartą pojazdu musimy jeszcze pomyśleć o międzynarodowym ubezpieczeniu. Koszt takiej polisy zależy od liczby dni na jaką jest wystawiana. Przykładowo, za 5 dni zapłacimy 93 Euro, za 8 dni - 100 Euro, za 15 dni - 115 Euro.